Szlakiem mazurskich jezior

Szlakiem mazurskich jezior

Tego lata wybieramy się w rejs. Wreszcie mamy własną niewielką żaglówkę i wyruszmy w sierpniu na Mazury. Razem z nami wybierają się nasi przyjaciele, więc będzie dwie rodziny, razem 8 osób. Nasze łódki to nie jachty, i nie da się na nich spać. Musieliśmy, więc, zabezpieczyć sobie noclegi. Dzięki internetowi nie było z tym problemu. Postanowiliśmy, że naszą trasę podzielimy na cztery etapy. Zarezerwowaliśmy pobyt w domkach letniskowych, każdy kolejny tydzień w innej miejscowości. Szukaliśmy obiektów wyposażonych w pomost, aby można było przycumować nasze żaglówki. Ważne było, aby domki stały niedaleko brzegu jeziora. W miejscach noclegowych są dobrze wyposażone kuchnie, w sztućce, garnki, mikrofalówki, kuchnię gazową, zmywarkę i ekspres do kawy. Mikrofalówki pozwolą nam szybko zaspokoić głód po powrocie z rejsu. Wieczorem chętnie posiedzimy na tarasie przy filiżance kawy. Nie będzie czasu na mycie naczyń, dlatego przyda się zmywarka. Kominek można rozpalić, aby wysuszyć przemoczone ubrania. Jeśli będzie bardzo zimno, wówczas po wcześniejszym uzgodnieniu będzie można włączyć ogrzewanie elektryczne. Gdyby nie było dobrych warunków do żeglowania, jest możliwość wynajęcia silnika elektrycznego. Do tego cena domków letniskowych nie jest zbytnio wygórowana.