Mało miejsca nie oznacza braku swobody

Mało miejsca nie oznacza braku swobody

Nie wszyscy mają dużo pieniędzy aby włożyć je bezpośrednio w celach wypoczynkowych. Szczególnie studenci lubią się integrować, wybierają tylko miejsce, reszta warunków jest raczej uboga. Oczywiście mowa tu o noclegu, na który zwyczajnie nie starcza. Najczęściej są to najtańsze lokale, dwa pokoje na kilka osób. Wydaję się, że to spartańskie warunki, a jednak takie zachowanie bardzo zbliża ludzi. To co luksusowe, wcale nie oznacza, że jest lepsze. Dużo miejsca oddala tylko rówieśników, funkcjonowanie na tak zwanej kupie zamyka wyjście do wygód i ludzie są po prostu skazani na siebie. Warto zauważyć, że aktualne pokolenie jest bardzo zadowolone z takich wycieczek, nie narzekają, wprost przeciwnie, bardzo często decydują się na taką rozrywkę. Obecne społeczeństwo próbuje z każdej strony pokazać, że ma pieniądze, szpanują, wybierają drogie lokale, przez co bawią się na niskim poziomie. Wystarczy cofnąć się do przeszłości, kiedy to człowiek wiedział co to jest szacunek, nauczył się tego poprzez wspólne mieszkanie, w bardzo ciasnych pomieszczeniach. Fajnie by było gdyby ludzie w końcu zaczęli brać przykład z dziadków, ich opowieści o szalonych przygodach są najlepszym dowodem na to, że biednie wcale nie oznacza źle.